Centrum Leczenia Niepłodności Małżeńskiej KRIOBANK posiada certyfikaty zarządzania jakością ISO 9001:2008 oraz ISO 14001:2004. Dzięki temu jesteśmy jedną z nielicznych placówek medycznych w Polsce, dla których jakość procedur medycznych została potwierdzona przez niezależną instytucję.

Pytania szczegółowe

Zamierzam przystąpić do programu in vitro. Dowiedziałam się od koleżanki, która takie leczenie przechodziła, że jest obarczone dużym ryzykiem komplikacji. Jakie są najczęstsze powikłania tej metody?

Do najczęstszych powikłań leczenia niepłodności zalicza się ciążę mnogą oraz zespół hiperstymulacji (HSOS). Ponieważ przenosimy do macicy jeden lub maksymalnie dwa zarodki, ryzyko wystąpienia ciąży bliźniaczej jest ograniczone do 16%, a ciąży trojaczej do wartości około1%. Wystąpienie nawet ciąży bliźniaczej uważamy zawsze za powikłanie i staramy się identyfikować pacjentki o dużym prawdopodobieństwie ciąży mnogiej. W tych przypadkach zalecamy przeniesienie do macicy tylko jednego zarodka.Zespół hiperstymulacji to potencjalnie groźne dla życia powikłanie występujące po zakończeniu leczenia a objawiające się znacznym powiększeniem jajników z obecnością licznych torbieli oraz płynu w wolnej jamie otrzewnej, niekiedy opłucnej i osierdzia. Towarzyszy temu powiększenie obwodu brzucha, uczucie ciężaru w dole brzucha trudnosci w oddychaniu. Niekiedy dołączają się zaburzenia wodno-elektrolitowe, nadkrzepliwość krwi z możliwością powstawania zatorów, upośledzenie funkcji wątroby i nerek. Zdecydowana większość zespołów HSOS (>90%) ma przebieg łagodny i nie wymaga hospitalizacji. Pełnoobjawowy, ciężki zespół jest stosunkowo rzadki (1-3%), ale może wystąpić zawsze, szczególnie gdy leczenie jest zakończone ciążą. Obecność ciąży bliźniaczej zwiększa to ryzyko. Konieczna jest wówczas hospitalizacja i intensywna diagnostyka i leczenie. Ponieważ przyczyny pojawienia się tego powikłania nie są do końca jasne a leczenie ma charakter objawowy najważniejszą rzeczą jest identyfikacja pacjentek szczególnie narażonych na wystąpienie HSOS. Są to pacjentki młode, z niską masą ciała, policystycznymi jajnikami oraz skłonnością do alergii. W takich przypadkach konieczne jest takie zaplanowanie leczenia, które zmniejszy do minimum ryzyko, ścisłe monitorowanie kontrolowanej stymulacji jajników oraz zastosowanie właściwej strategii w odniesieniu do transferu zarodków. W sytuacji nadmiernego ryzyka istnieje możliwość jego zmniejszenia poprzez przerwane leczenia lub odstąpienia od transferu zarodków w danym cyklu. W razie pojawienia się objawów zespołu należy kontaktować się z Kriobankiem, a zapewnimy Państwu ciągłość wysokospecjalistycznej opieki.

Wczoraj wieczorem oglądałam program w telewizji, na temat refundacji in vitro. Przedstawiciel ministerstwa zdrowia powiedział że nie ma takiej choroby jak niepłodność. To co to jest?

Wielokrotnie, w dyskusjach nad leczeniem niezamierzonej bezdzietności twierdzi się że nie jest to choroba a jedynie problem z gatunku defektów kosmetycznych w związku z czym nie należy go leczyć, a jeżeli już, to na pewno nie ze środków publicznych. Argumentacja taka jest wyrazem dyskryminacji znacznej części społeczeństwa ale jest również wyrazem ignorancji dla uznanych przez Światową Organizację Zdrowia standardów, akceptowanych przez cały świat. Definicja zdrowia mówi o „pełnym dobrostanie fizycznym i psychicznym człowieka”. W tym więc kontekście, nie ma wątpliwości że bezdzietność jest chorobą i wymaga użycia adekwatnych metod diagnostyki oraz leczenia w celu jej przezwyciężenia. Problem bezdzietności ma jednak niezwykłą specyfikę, niespotykaną przy żadnej innej chorobie. Mężczyzna i kobieta mogą oddzielnie cieszyć się najlepszym stanem zdrowia, jednak gdy są razem, ich pragnienie posiadania potomstwa nie musi się spełnić. Często też, w dyskusjach o niepłodności i finansowaniu leczenia używa się argumentu, że techniki wspomaganego rozrodu nie mogą być uznane za metody lecznicze ponieważ nie eliminują przyczyny. Ten sposób myślenia jest szczególnie bałamutny i nieuczciwy. Gdyby go potraktować poważnie to okazałoby się, że leczenie chorób przewlekłych, zwyrodnieniowych czy też dużej grupy schorzeń o nieznanym pochodzeniu, również nie eliminuje przyczyn, więc nie powinny być uznane za choroby i finansowane ze środków publicznych. Logika tego rodzaju może prowadzić jedynie do absurdu.



Mam 39lat i nigdy nie byłam w ciąży. Nigdy nie chorowałam, mam regularne miesiączki. Czy mam jeszcze szanse?

Dla kobiet poniżej 30 roku życia naturalne prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w czasie jednego cyklu waha się od 20 do 30%. Powyżej 40 lat spada do około 5-14%. Żeńska płodność maleje wraz z wiekiem, w sposób wyraźny od 35r.ż. W tym okresie około 50% kobiet które do tej pory nie rodziły, będzie miało trudności z zajściem w ciążę. Kobiety planujące pierwsze macierzyństwo po trzydziestce (jedna na siedem w wieku rozrodczym) są często zaskoczone i zrozpaczone odkryciem jak okrutnie wiek wpływa na ich płodność. Niepłodność dotyka około 90% kobiet w wieku 42 lat. Pomimo znacznego postępu w medycynie rozrodu, późny wiek pacjentek jest głównym ograniczeniem skuteczności leczenia. W Pani sytuacji, przy regularnym rytmie krwawień szansa na pewno istnieje. Konieczna jest ocena potencjału rozrodczego jajników i wybór odpowiedniej metody zapłodnienia. W Pani grupie wiekowej, przy prawidłowych wynikach hormonalnych osiągamy 25-35% ciąż, a więc wcale nie tak mało.


Jesteśmy wraz z mężem 3 lata po ślubie. W pierwszym roku małżeństwa unikaliśmy ciąży. Obecnie zaczynamy się niepokoić. Co mamy robić?

Powszechnie uważa się, że jeśli po roku współżycia bez stosowania antykoncepcji kobieta nie zaszła w ciążę, to można mówić o niepłodności. Nie wynika z tego jednak, że należy rozpocząć intensywne leczenie z wykorzystaniem wszystkich dostępnych metod. Oczywiście podejście do problemu jest bardzo indywidualne i niektórym pacjentom z dużą trudnością przychodzi akceptacja takiego stanu rzeczy nawet w krótkich okresach czasu. Wydaje się że w Państwa sytuacji taka postawa ma miejsce. Ponadto, niekiedy istnieją obiektywne przesłanki aby szukać intensywnej pomocy medycznej pomimo krótkiego okresu niepłodności. Tak jest gdy kobieta przekroczyła 35 r.ż. lub też ma określone plany rozrodcze, które wymagają odpowiedniego czasu na ich realizację. W każdej sytuacji wydaje się rozsądne zasięgnąć rady doświadczonego w leczeniu niepłodności lekarza i przeprowadzić podstawowe przynajmniej badania, które pozwolą określić Państwa szanse rozrodcze. W minimum diagnostycznym powinna się znaleźć ocena funkcji owulacyjnej jajników kobiety, drożność jajowodów i budowa macicy oraz badanie nasienia mężczyzny. Decyzja o rozpoczęciu leczenia i wybór odpowiedniej metody powinna być podjęta przez Państwa świadomie, na podstawie wyników badań i dokładnego rozpoznania własnej sytuacji. Nie ma nic gorszego od niewiedzy i podejmowania życiowych decyzji na podstawie błędnych lub niepewnych przesłanek.


Mam 34 lata i nigdy nie byłam w ciąży. Miesiączki występowały jedynie po lekach. Lekarze z którymi kontaktowałam się powiedzieli mi, że w moich jajnikach nie ma komórek jajowych. Czy to możliwe? Jestem przecież młoda.

Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą komórek jajowych, którą określa się zazwyczaj na około 7 milionów. Od momentu ich powstania, co ma miejsce około 5-7 tygodnia życia płodowego, z różną intensywnością postępuje ciągła utrata komórek z wyjściowej puli (atrezja). Gdy kobieta osiąga dojrzałość płciową, pozostaje w jej jajnikach od 250 000 - 400 000 jajeczek. W tym okresie, codziennie, rozpoczyna rozwój około 20-40 oocytów a po około 60 dniach, jedna z nich ulega zazwyczaj owulacji. Tak więc w naturalnym rozrodzie około 900 komórek jajowych obumiera, aby wyselekcjonować jedną, która da szansę na uzyskanie potomstwa. W wyniku tego mechanizmu kobiety uzyskują około 300 szans w życiu na uzyskanie ciąży (300 owulacji). Wyjściowa pula komórek jajowych zapewnia ich obecność do około 40-45 r.ż , chociaż już od 35 r.ż. obserwuje się powolne ale systematyczne wyczerpywanie się zapasów. Proces ten ma jednak bardzo indywidualny charakter i niektóre kobiety posiadają znacznie mniejszy potencjał reprodukcyjny, który może się wyczerpać znacznie wcześniej niż przeciętnie. Przyczyn tej sytuacji jest wiele i nie wszystkie są zidentyfikowane. Najczęstsze to: znacznie zmniejszona pula wyjściowa komórek jajowych, nadmierna ich utrata w wyniku procesów atrezji, choroby jajników prowadzące do zniszczenia tkanki jajnika i zawartych w niej oocytów oraz skutki leczenia chirurgicznego, chemioterapią i energią promienistą w przebiegu chorób nowotworowych. Być może jest Pani jedną z pacjentek z którejś z tych grup. Istnieją proste metody oceny potencjału rozrodczego jajników i określenia szans na rozród. Jeżeli rzeczywiście w jajnikach nie ma już komórek jajowych to sytuacja ta jest nieodwracalna, a jedyną szansą na ciążę jest uzyskanie komórki jajowej od innej kobiety. Radziłbym jednak rzetelnie ocenić sytuację przed podejmowaniem jakichkolwiek decyzji.


Mam 42 lata i wraz mężem (53 lata) staramy się od 2 lat o dziecko - bezskutecznie. Podczas ostatniej wizyty u ginekologa który mnie prowadzi dowiedziałam się, że dalsze leczenie nie ma sensu gdyż nawet gdyby się udało uzyskać ciążę, to dziecko najprawdopodobniej urodziłoby się chore. Czy to prawda?

Komórki jajowe które Pani posiada, powstały w czasie płodowym i raz zakończony proces ich namnażania nigdy się nie powtarza. W miarę starzenia się organizmu dochodzi również do starzenia się oocytów. Zaburzeniu ulega głównie delikatna struktura wrzeciona podziałowego komórek jajowych, a trzeba wiedzieć że aby komórka jajowa była zdolna do zapłodnienia musi podzielić się w taki sposób, aby zredukować liczbę chromosomów do połowy. I w tym problem, gdyż nie zawsze rozdział jest precyzyjny. Część oocytów może zawierać więcej lub mniej chromosomów niż należy. Komórki takie mają zdolność do zapłodnienia jednak powstałe zarodki są obarczone wadą genetyczną. Większość z nich obumiera, ale niektóre mogą rozwijać się dalej. Rodzą się wówczas dzieci z wadami wrodzonymi (chromosomalnymi). Tak więc im starsze są kobiety, tym częściej ich komórki jajowe wykazują nieprawidłowości chromosomalne, co zwiększa prawdopodobieństwo poronień oraz występowanie wad genetycznych u potomstwa. Typowym przykładem wady związanej z wiekiem matki jest zespół Downa (nadmiar jednego chromosomu w parze 21). Częstość jej występowania wynosi 1:400 noworodków w wieku poniżej 35lat, a zwiększa się do 1:50 w wieku 45 lat. Stąd też w przypadku zaistnienia ciąży powyżej 38r.ż. zazwyczaj zaleca się wykonanie badań prenatalnych. Strata ciąży w ich wyniku zdarza się raz na 100-250 zabiegów, nie są więc zbyt częste. Są też metody pośrednie, oceniające obecność wady płodu. Są one całkowicie bezpieczne i zalecane jako wstępne badania przesiewowe. Jednak w Pani liście widzę dwa problemy. Pierwszy to niemożność zajścia w ciążę, a drugi to ryzyko wady wrodzonej u potomstwa. Odnośnie pierwszego z nich należy przeprowadzić sumienną diagnostykę, aby ocenić Pani szanse i ewentualnie wybrać odpowiednie leczenie. W razie uzyskania ciąży należy przeprowadzić badania prenatalne (około 12-14 tyg. ciąży) aby wykluczyć istnienie wady. Pozostaje oczywiście problem podjęcia decyzji w przypadku gdy wada taka wystąpi u dziecka.


Mam 25 lat i jestem całkowicie niepłodna-dysgeneza jajników, brak jajeczkowania. W związku z tym chciałam się dowiedzieć czy w moim przypadku istnieje możliwość zapłodnienia in vitro z wykorzystaniem nasienia męża i komórki jajowej innej kobiety? Czy istnieją banki oocytów, a jeżeli tak to gdzie i ile taki zabieg kosztuje?

Procedura o którą Pani pyta jest możliwa do wykonania w naszym ośrodku. Leczenie odbywa się w ramach programu pomocy wzajemnej pacjentów i ma charakter niekomercyjny. Na wstępie jednak należy ocenić możliwości Pani jeśli chodzi o zdolność macicy do przyjęcia zarodków i donoszenia ciąży. Robimy to w czasie pierwszorazowej wizyty na początku krwawienia miesięcznego. Niekiedy pacjentki potrzebują wstępnego leczenia hormonalnego, co może wymagać 2- 3 mcy. Koszt całości postępowania jest porównywalny z kosztem standardowego leczenia in vitro u młodych , zdrowych pacjentek(8 000 zł).


Proszę o podanie ceny inseminacji nasieniem dawcy. Mąż mój jest niepłodny po leczeniu nowotworu jądra. Jak długa jest kolejka na ten zabieg?

Insemincja nasieniem dawcy kosztuje 350-650 PLN w zależności od techniki wykonania. Zazwyczaj staramy się zrobić 2 zabiegi w dniach najbardziej prawdopodobnej koncepcji stąd też całkowity koszt cyklu zabiegowego wyniesie około 1200 PLN. Nie ma systemu kolejek. Jednakże przed pierwszym zabiegiem wskazana jest 1 dniowa wizyta w czasie pierwszych dni krwawienia miesięcznego, aby ustalić celowość zabiegów, wyznaczyć dni płodne i ewentualnie zlecić dodatkowe leczenie (indukcja jajeczkowania).


Jestem osobą niepełnosprawną, po złamaniu kręgosłupa na odcinku Th10-11, nie mam wytrysku nasienia, chcielibyśmy z moją partnerką mieć dziecko, czy jest to możliwe w moim przypadku? Jeżeli tak to co musiałbym zrobić w tej sprawie? Ile kosztuje taki zabieg aby moja partnerka mogła zajść w ciążę, i jak to długo trwa?

Aby wybrać odpowiednią dla państwa drogę postępowania musimy się spotkać i ustalić jaką metodą możemy uzyskać plemniki i jakiej jakości jest uzyskana próbka. To determinuje sposób leczenia w celu uzyskania ciąży, a więc także i koszty. Proszę zabrać ze sobą całą dotychczasową dokumentację z odbytego leczenia. Zazwyczaj wystarczy jeden dzień na wykonanie pełnej diagnostyki pod warunkiem, że przyjedziecie do godz 11. Potrzebujemy około 2 godzin aby zrobić oznaczenia hormonalne, przeprowadzić próbę uzyskania nasienia metodami nieiznwazyjnymi, a w razie potrzeby wykonać biopsję cienkoigłową najądrzy lub jąder. To pozwoli określić zakres późniejszego postępowania. Jeżeli chodzi o koszt całkowity wstępnej diagnostyki Pana to wyniesie on maksymalnie 900zł i zależy od tego jak głęboko będziemy musieli się posunąć w celu uzyskania gamet. Składa się na to koszt wizyty, badania hormonalne, ocena HIV i HBS ew. vibroejakulacja, elektroejakulacja, biopsja jąder, cyfrowe badanie nasienia, depozyt nasienia. W chwili obecnej nie mogę określić, które z tych zabiegów będziemy musieli wykonać i które okażą się skuteczne. Całkowite koszty leczenia można określić dopiero po ustaleniu zakresu koniecznych procedur. Jeżeli pobiera Pan rentę w związku z niepełnosprawnością to istnieje możliwość refundowania kosztów leczenia przez ubezpieczyciela.


Chciałbym się dowiedzieć, jak można skorzystać z usługi zdeponowania nasienia? Czy trzeba wykonywać wcześniej badania (jakie), czy trzeba mieć skierowanie lekarza androloga? Jakie są koszty? Czy podpisać trzeba jakieś zobowiązania? Kiedy można to wykonać? Posiadam jedynie ogólne informacji z Państwa strony internetowej.

Nie jest konieczne skierowanie, wystarczy Pana decyzja i podpisana świadoma zgoda oraz umowa o przechowywaniu nasienia. Można to zrobić w każdej chwili, ponieważ Kriobank jest czynny codziennie. Badania ograniczają się do oceny jakości nasienia (150 zł) oraz pełnej zakaźnośc Pana włącznie z HIV i HBS (160zł). Koszt założenia depozytu i utrzymywania przez pierwszy rok wynosi 250 zł, za każdy następny rok 200 zł. Nie trzeba podpisywać żadnych zobowiązań ponieważ jest to Pana własność i dopóki będzie Pan podtrzymywał chęć utrzymywania depozytu i uiszczał opłaty roczne, nasienie pozostaje do wyłącznej Pana dyspozycji. W innym razie nasienie zostanie zniszczone po upływie roku.


Mam a właściwie mamy z partnerem problem. Mamy po 28 lat, jesteśmy parą od trzech lat i nasze współżycie zawsze było super. Od lipca 2001 roku nie zabezpieczamy się w żaden sposób, nie biorę tabletek antykoncepcyjnych i nie używamy prezerwatyw. Z czasem stało się dziwne, że nie "uważając" jaki to jest dzień cyklu ja nie zachodzę w ciążę. Niedługo będzie dwa lata i nic - jesteśmy bardzo zaniepokojeni z tego powodu. Od kilku miesięcy wizyty u ginekologa sprowadzały się do badań USG i sprawdzaniu jak to wygląda z mojej strony. Okazało się, że wszystko jest ok. Jajeczkowanie jest co miesiąc, nic dziwnego nie dzieje się w moim organizmie. Po ostatniej konsultacji z moim lekarzem zrobiliśmy badania nasienia. Nie były one zadowalające i chyba tutaj mamy problem. Proszę mi powiedzieć co mamy teraz zrobić. Szanse są nikłe na naturalne zajście w ciążę a zabiegi tego rodzaju są bardzo kosztowne. Proszę o odpowiedź.

Wielu mężczyzn ma ograniczone parametry nasienia a mimo to są "regularnymi " ojcami dzieci. Często jest też odwrotnie, pomimo wszystkich "znaków na niebie i ziemi" świadczących o pełnym zdrowiu partnerów, do ciąży nie dochodzi nawet w długich okresach czasu. Co z tego wynika ? Istnieje wiele przyczyn niepłodności trudnych do identyfikacji. Często jest tak, że obniżona jedynie zdolność rozrodcza po obu stronach, a nie bezwzględna niepłodność któregoś z partnerów skutkuje brakiem ciąży w określonym czasie. Niekiedy też trzeba dać trochę więcej czasu naturze i skorzystać z minimalnej pomocy medycyny. Najważniejsza w moim pojęciu jest więc świadomość własnej sytuacji. Myślę, że jedynie w warunkach wyspecjalizowanego ośrodka w leczeniu niepłodności można zrobić badania i zinterpretować wyniki w taki sposób, aby określić rzeczywiste przyczyny, szansę na naturalne poczęcie oraz wyznaczyć czas w którym ono ma się spełnić. Nie wiem jak moja odpowiedź wygląda w Pani oczach ale jestem przekonany o prawdzie tego co piszę. Staram się postawić w Państwa sytuacji i z tego punktu widzenia uważam, że lepiej poświęcić jeden dzień na podstawowe badania w wyspecjalizowanym ośrodku, niż żyć w niepewności albo co gorsze w błędnym przeświadczeniu.


Mam azospermię. Zrobiłem w Poznaniu badania kariotypu i DNA - wszystko ok. Teraz czeka mnie biopsja i chciałbym ją zrobić u Państwa. Proszę mi powiedzieć jaki jest koszt zabiegu? Jaka jest szansa, że z pobranych plemników będzie można uzyskać ciąże i kto to zrobi?

Pyta Pan o kilka rzeczy więc odpowiem po kolei. Biopsję wykonujemy rutynowo w naszym ośrodku. Przeprowadzana jest techniką cienkoigłową w znieczuleniu ogólnym. Koszt zabiegu i analizy materiału -450 zł, znieczulenie –250 zł, zamrożenie plemników - 250 zł. Potrzebujemy 1 lub 2 dni. Zazwyczaj pierwszego dnia ustalamy wskazania, to znaczy badamy stężenia hormonów sterujących rozrodem i oceniamy Pana pod względem andrologicznym. Jeżeli wyniki wskazują na duże prawdopodobieństwo obecności plemników w jądrach to przystępujemy od razu do biopsji (jeżeli jest Pan na czczo) lub odraczamy ją do następnego dnia. W trakcie zabiegu stosujemy krótkotrwałe znieczulenie ogólne więc trzeba być na czczo. Nocleg zapewniamy na miejscu. Po zabiegu (po 2 godz) można opuścić ośrodek. Zabieg to tylko część procedury. Ważne jest, aby ośrodek który uzyskuje materiał (plemniki z jąder ), zabezpieczył krioprezerwację oraz wykonał potem całość leczenia z wykorzystaniem zamrożonego materiału bez koniecznosci powtarzania biopsji. Jeśli zdecyduje się Pan na skorzystanie z naszej pomocy to jesteśmy w stanie przeprowadzić całość procedury. W Kriobanku skuteczność zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego po ekstrakcji plemników z tkanki jądrowej waha się od 30-70% i zależy głownie od wieku i potencjału rozrodczego partnerki.


Przygotowuję się do kolejnego podejścia ICSI - już trzeciego. Rozważamy kilka klinik. Dodatkowo zastanawiamy się nad wykonaniem badań immunologicznych. Słyszałam o szczepionkach z limfocytów. Dużo się mówi o nich wśród pacjentek po poronieniach. W naszym przypadku ja jeszcze nie byłam w ciąży, a mąż ma niskiej jakości nasienie (ilość 30 ml / 1ml, małe główki, ruch postępowy 10-40%), a zwłaszcza wysoką aglutynację (+++) i przeciwciała przeciwplemnikowe 70-100% w surowicy, i 70-80% w nasieniu . U mnie przeciwciała przeciwplemnikowe są w surowicy w 20%. Panie doktorze - czy nasze rozumowanie jest słuszne? Czy te szczepionki mogą nam pomóc żeby zajść w ciążę naturalnie lub szybciej w ciążę z in-vitro? Co Pan na to?

Z mojego punktu widzenia oraz literatury, którą znam ocena przeciwciał oraz immunoterapia w Państwa sytuacji są zbyteczna. W chwili obecnej uważa się, że występowanie przeciwciał przeciwplemnikowych, jakkolwiek może zmniejszać szanse na naturalne zapłodnienie to stanowi właśnie wskazanie do mikromanipulacji (ICSI) nie wpływając negatywnie na wyniki zapłodnień i ciąż. Mam świadomość, że prowadzone są w Polsce "niekonwencjonalne" próby leczenia niepłodności z użyciem "szczepionek z limfocytów męża". Procedury te nie mają ustalonej wartości klinicznej a immunoterapia z immunizacją limfocytami w USA i wielu innych krajach są zabronione do stosowania w praktyce klinicznej. Dopuszczone jest jedynie prowadzenie kontrolowanych prospektywnych badań klinicznych w kilku zarejestrowanych ośrodkach na ochotnikach mających świadomość, że uczestniczą w badaniach. Niestety, wstępne wyniki kontrolowanych badań nie są zbyt zachęcające, stąd też procedury te są niedopuszczalne w zaleceniach zarówno Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) jak i Amerykańskiego Towarzystwa Niepłodności (AFS) oraz Amerykańskiej Komisji Leków (FDA).


W z związku z licznymi pytaniami naszych pacjentów korzystających z nasienia dawców zakupionego przez nas w Państwa Klinice, zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie informacji jakie badania przechodzą dawcy przed zakwalifikowaniem do banku, czy wykonywane jest także badanie kariotypu?

Kwalifikacja potencjalnych dawców do współpracy odbywa się na podstawie oceny poniższych cech i danych:1. budowa ciała, wzrost, waga, kolor oczu, kolor włosów, włosy proste/kręcone, karnacja skóry, grupa krwi, czynnik Rh, zawód, wykształcenie, narażenie na czynniki szkodliwe, stan cywilny, posiadane potomstwo, używki, choroby rodzinne, przebyte choroby, operacje 2. badanie przedmiotowe: ogólne, jądra, najądrza, typ owłosienia, prostata, varicocele 3. badania serologiczne: USR, HBs, anty HIVm, anty HCV 4. komputerowa analiza nasienia i dobra przeżywalność nasienia po zamrożeniu i odmrożeniuWstępne zakwalifikowanie dawcy otwiera współpracę, pobierane od niego nasienie jest przechowywane przez okres 6 mcy i powtarzamy badania serologiczne. Jeżeli nadal są ujemne to nasienie może być udostępniane biorcom. Jest to typowy schemat postępowania wszystkich banków na świecie. W chwili obecnej nie wykonujemy badań kariotypu i nie ma takich zaleceń ani towarzystw europejskich ani amerykańskich. Prawdopodobieństwo wykrycia zaburzeń chromosomowych u zdrowych płodnych mężczyzn jest bardzo niewielkie, a praktyczne znaczenie jeszcze mniejsze. Wykonywanie badań o ograniczonej przydatności spowodowałoby konieczność zwiększania ceny za nasienie czego staramy się uniknąć.


W załączeniu przesyłam pierwsze zdjęcie USG, zrobione wczoraj, naszego dziecka. Byłam u Państwa w dniach 05/07.12.02 na inseminacji nasieniem dawcy i udało się za pierwszym razem. Nie przyjechałam do Białegostoku (mieszkam w Gdańsku) z powodu złej pogody i nienajlepszego samopoczucia. Niemniej jednak chciałabym wraz z mężem serdecznie podziękować za bardzo fachową i serdeczną opiekę, za cierpliwość i za tak dużą skuteczność. Nasunęło mi się kolejne pytanie. Nie zamierzamy z mężem poprzestać na jednym dziecku. Czy za jakiś czas, powiedzmy 2/3 lata będzie możliwość skorzystania z tego samego dawcy?

Tak, jesteśmy w stanie przechować dla Pani nasienie tego samego dawcy. Musimy być jednak poinformowani o waszej chęci przechowywania tego nasienia, oraz podpisać umowę w tym zakresie. Założenie depozytu określonego dawcy na Państwa potrzeby wiąże się z kosztem 250zł rocznej opłaty bankowej.


Zwracam się do państwa z ogromną prośba, od dwóch lat staramy się o dziecko z koszmarnym skutkiem,15 maja poroniłam w 11 tyg. ciąży. Najprawdopodobniej przyczyną jest zbyt mała grubość endometrium, która wynosi w 14 dniu cyklu 6-7 mm. Nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytanie czy można z tym coś zrobić. Mój lekarz dał mi zastrzyki z "oestradiolum benzoicum" ale niestety mój organizm na nie w ogóle nie zareagował. Proszę mi powiedzieć czy ja mam jakąś szansę?

W swoim mailu poruszyła Pani kilka problemów. Odnośnie endometrium problem jest dosyć złożony. Dosyć często obserwujemy słaby rozwój śluzówki pomimo prawidłowych a nawet wysokich stężeń estrogenów, które odpowiadają za jej rozwój. W części przypadków, możemy zdiagnozować ten problem i go rozwiązać za pomocą leków. Niekiedy jednak stanowi on „zmorę” pacjentek i lekarzy a możliwości terapii są ograniczone. Zresztą, nie sama grubość śluzówki jest problemem, a jej struktura tzw. trójliniowość, świadcząca o gotowości śluzówki do przemiany umożliwiającej implantację Od kilku lat specjalizujemy się w tym temacie i próbujemy go rozwiązać z pewnymi sukcesami. Wydaje się że zastosowanie agonistów GnRH oraz Sildenafilu drogą przezpochwową przynosi pozytywne wyniki. Nie jestem do końca pewien, czy rzeczywiście powinna Pani wiązać grubość śluzówki z poronieniem. Sam fakt implantacji raczej świadczy że śluzówka osiągnęła tzw. receptywność. Zazwyczaj, przy niewłaściwej śluzówce nie ma zagnieżdżenia. Poronienie, niezwykle bolesne i przykre doświadczenie osobiste jest jednak zjawiskiem biologicznym w którym przejawia się mądrość natury i ochrona stałości naszego gatunku. Większość nieprawidłowych rozwojów zarodkowych kończy się właśnie w ten sposób. Ocenia się że około 30-60% wszystkich pierwszych ciąż się roni a pytając o ten problem nawet w najbliższym otoczeniu znajdzie Pani potwierdzenie tego o czym piszę. Powszechność tego zjawiska jest na tyle duża, że nie prowadzi się zazwyczaj zaawansowanej diagnostyki w przypadkach sporadycznych poronień. Poronienia wiążą się najczęściej z nieprawidłowym rozwojem jaja płodowego, co ma związek z jakością komórki jajowej. W szczególny sposób, dotyczą one niektórych grup pacjentek jak np. w późnym wieku, z zespołem policystycznych jajników, zaburzeniami w budowie i funkcji macicy. Nie szczęście też, w większości nie mają charakteru stałego, więc najczęściej kolejna ciąża przebiega normalnie nawet bez leczenia. Tylko niewielka grupa kobiet doświadcza nawykowych poronień tzn. strat kolejnych czterech ciąż. Pacjentki takie wymagają specjalnej diagnostyki i są trudnym problemem klinicznym. Tylko tyle mogę Pani odpisać ogólnie, bez badania Pani. Jeśli chce Pani zasięgnąć opinii odnośnie ewentualnych przyczyn tego poronienia oraz własnych szans rozrodczych na przyszłość, musiała by Pani skontaktować się z nami osobiście. Pozdrawiam i głowa do góry, to nie wygląda tak tragicznie i bardzo możliwe że wszystko się ułoży bez udziału medycyny i dalszych komplikacji.

Witam serdecznie, Z Nowym Rokiem 2003 i życzę Państwu zdrowia, samych sukcesów zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. List swój kieruję z pytaniem. Byłam Państwa pacjentką, ale niestety z wynikiem negatywnym. Nie oznacza to jednak mojej rezygnacji z dalszych podejść do ivf w Państwa klinice. W dalszym ciągu chcę korzystać z Państwa usług. Ivf(z ICSI) miałam w grudniu 2002, został zamrożony jeden zarodek.Kiedy można przystąpić do transferu? 2. Czy trzeba jakiś czas odczekać (chodzi mi o poprzednie ivf, które odbyło się w XII.2002) 3. Czy trzeba przyjechać w określonych dniach cyklu? Jakie są wykonywane badania na 1-szej wizycie, czy one pokrywają się z 1-szą wizytą do ivf? 4. Jaka jest procedura? (czy jest stymulacja) 5. Koszt jaki trzeba przeznaczyć (rząd wielkości) 6. Ile mniej więcej dni trwa (pytam ze względu na małą ilość urlopu) 7.Czy przyjęcie zamrożonego zarodka wiąże się z dłuższym pobytem? 8. Czy zarodek jest hodowany do postaci blastocysty?

Dziękuje za życzenia i również Pani życzę powodzenia i rozwiązania tego najważniejszego problemu. Przykro mi że leczenie nie przyniosło spodziewanego rezultatu. Niestety jeśli skuteczność w całej grupie jest dosyć wysoka to część pacjentek musi przeżyć gorycz porażki.Odpowiadając na pytania:AD 1. w każdej chwili, AD 2. należy skontrolować stan jajników i macicy, jeśli wszystko jest OK wraz z miesiączką można zacząć przygotowania AD 3. trzeba przyjechać na początku miesiączki aby sprawdzić jajniki i śluzówkę w macicy oraz zapoczątkować przyjmowanie leków synchronizujących cykl (nie stymulację) i wyznaczyć termin transferu. Zajmuje to jeden dzień. AD 4. przyjmuje Pani leki hormonalne w określonych dawkach w kolejnych dniach. Nie jest to stymulacja taka jak do IVF i jest tania. AD 5. na całość trzeba przeznaczyć 1400 zł, AD 6. pobyt związany z transferem może zająć 2-4 dni AD 7. nieAD 8. to już jest blastocysta, więc wymaga jedynie sprawdzenia czy przeżyła rozmrażanie


Mam 22 lata i mam bardzo duży problem. Jestem po 3 ciążach pozamacicznych. Pierwszą miałam w lutym 2000 r - w lewym jajowodzie, która skończyła się laparotomią i plastyką jajowodu. Drugą miałam w marcu 2002 r - w prawym jajowodzie (laparoskopia). Trzecią miałam pół roku później czyli w sierpniu 2002 r, która zakończyła się laparoskopią i usunięciem lewego jajowodu. Ponoć spowodowane to było zrostami w jajowodach! Chciałam nadmienić, że na pocieszenie usłyszałam, że jajowód, który mi pozostał może mi się zarosnąć znowu w przeciągu tygodnia, miesiąca, roku i nie mam już szans na dziecko!!!Mam takie pytania: Czy w moim przypadku mam jakąś szansę na inseminację lub in vitro?Bardzo proszę o szybką odpowiedź. Nie mam już siły i jestem na skraju załamania.

Obawiam się że w Pani sytuacji wchodzi w grę jedynie program in vitro. Regularność z jaką dochodzi do implantacji sugeruje że ma Pani bardzo wysoki potencjał rozrodczy więc nie sądzę, aby były jakiekolwiek problemy z uzyskaniem ciąży za pomocą zapłodnienia pozaustrojowego. Proszę zgłosić się wraz z mężem na początku miesiączki w celu potwierdzenia tej opinii oraz uzgodnienia szczegółów wykonania całości leczenia.

Mieszkam i leczę się w Ameryce już od 6lat w tym roku miałam in vitro bez rezultatu (miałam za mało komórek jajowych bo tylko dwie) Mam juz 38lat do Polski wybieram się w następnym roku(2003) czy będziecie mogli mi pomoc (czy ze względu na mój wiek- nie).

Pani wiek nie jest przeszkodą w leczeniu. Jeśli odpowiedziała Pani uprzednio dwiema komórkami to znaczy że jajniki są reaktywne a więc może kwestia rodzaju stymulacji i dawki lub też momentu rozpoczęcia leczeia. Proszę być z nami w kontakcie. Ponieważ przyjeżdża do nas sporo osób z USA mamy wypracowane pewne mechanizmy które pozwalają oszczędzić czas i usprawnić leczenie. Jesteśmy w stanie tak to zorganizować że wstępna część leczenia odbywa się w USA (konieczna współpraca z Pani lekarzem), drogą mailową przesyła nam Pani informacje a pobyt u nas ograniczy się do 10 dni.


Jestem 25-letnim mężczyzną któremu w wieku 15 lat usunięto prawe jądro. Obecnie badanie nasienia wykazuje, że są pojedyncze plemniki, ale w 3,2 1,0-stopniu ruchliwości. Plemniki o prawidłowej morfologii tylko 40%.Hormony u mnie:TESTOSTERON-534ng/dl,PROLAKTYNA-17.15ng/ml, FSH-17.55mlU/mL, LH-8.58mIU/ml. W związku z tym proszę o odpowiedź jakie leczenie byście państwo polecili na adres ..............Dodatkowo mam pytanie jakie jest prawdopodobieństwo zapłodnienia mikroiniekcją moim nasieniem?

Przede wszystkim należy jak najszybciej nasienie zdeponować w banku nasienia. Przy poziomach FSH o których Pan pisze można się spodziewać, że w pewnym momencie produkcja plemników wygaśnie całkowicie. Wtedy sytuacja stanie się nieodwracalna i straci Pan szanse na potomstwo. Depozyt nasienia może zabezpieczyć Pana płodność na wiele lat. Przy zastosowaniu ICSI w naszym ośrodku szansa na ciążę wynosi powyżej 40% i zależy głównie od potencjału rozrodczego kobiety, a nie mężczyzny. Proszę przyjechać z dokumentacją dotyczącą leczenia operacyjnego o którym Pan pisze. Ustalimy wskazania do badań genetycznych.


Znalazłam wasza klinikę na stronie internetowej. Poszukuje informacji na temat sterylizacji mężczyzn i płodności. 10 lat temu mój maź miał zabieg sterylizacji. Ale nie chciałby usuwać sterylizacji. Czy jest możliwość wykonania zabiegu bez cofania sterylizacji. Ja jestem w tej chwili pod opieka kliniki która przygotowuje mnie do inseminacji od dawcy. Jeżeli u was była by możliwość takiego zabiegu, polegająca tylko na uzyskaniu nasienia, było by to najlepsze wyjście dla nas obojga. Chciałabym dowiedzieć się jak najwięcej na ten temat.Oboje mieszkamy w Holandii, i tutaj takich zabiegów się nie przeprowadza. Chciałabym też wiedzieć czy nasienie można przewozić i jak długo można przechowywać?

Rozumiem że chodzi Pani o uzyskanie ciąży z Pani komórki jajowej oraz plemników męża, który jest ubezpłodniony poprzez podwiązanie nasieniowodów. W celu uzyskania plemników należy wykonać biopsję cienkoigłową najądrzy. Materiał może być zamrożony, transportowany i wykorzystany w przyszłości nawet bardzo odległej. Jednak nie może być on wykorzystany do zapłodnienia drogą inseminacji z racji na ograniczoną zazwyczaj ilość materiału oraz jakość plemników. W celu uzyskania ciąży należy podawać Pani leki do indukcji jajeczkowania, potem pobrać komórki jajowe, następnie wprowadzić plemniki do komórek jajowych drogą mikroiniekcji a w końcu przenieść zarodki do macicy. Skuteczność tej metody sięga 40% powodzeń na próbę. Cala procedura od pierwszego kontaktu zazwyczaj zabiera 6 tyg, przy czym potrzebujemy 2 wizyty oraz 10 dni pobytu na miejscu w klinice. Całkowity koszt wynosi około 8-14 000 PLN w zależności od uwarunkowań biologicznych oraz medycznych partnerki. Jeżeli chce Pani przewieźć materiał męża to wypożyczymy Państwu kontener transportowy (kaucja 1200 zł) i wtedy możecie zakończyć leczenie w dowolnie wybranym ośrodku.


Mam 38 lat, jestem w związku małżeńskim od 3 lat i nie mam dzieci. Sytuacja jest skomplikowana w związku z chorobą auto (immuno) agresji na którą choruje od 7 lat. Lekarze mówią, że nie powinnam zachodzić w ciążę. Czy jest tak w rzeczywistości? Chciałabym jeszcze zapytać czy polskie prawo dopuszcza (a jeśli nie, to czy zabrania czy po prostu nie jest to uregulowane prawnie)i jeśli tak, to czy w Polsce i na jaką skalę praktykuje się 'instytucję' matek zastępczych. Zakładając, że polskie prawo tego nie zakazuje, czy Państwa klinika mogłaby służyć pomocą w tej kwestii (selekcja potencjalnej matki zastępczej, itp.)?

Niestety Polskie prawo nie reguluje problemu, a praktyka go nie realizuje. Brak mechanizmów umożliwiających rekrutację matki zastępczej oraz problemy prawne i etyczne powodują, że według mojej wiedzy jest to niemożliwe do przeprowadzenia. Natomiast, moje pytanie dotyczy choroby z autoimmunoagresji, która eliminuje Panią jako potencjalna matkę.


Wczoraj byłam na konsultacji u endokrynologa. Mam niskie TSH (niedoczynność tarczycy). Przez 6 tygodni mam zażywać Euthyrox 50 i po tym okresie zrobić ponownie TSH. W poprzednim miesiącu robiłam test LH (nie wykazał owulacji). Endokrynolog stwierdził, że niskie TSH ma zasadniczy wpływ - zalecił inne badania hormonalne dopiero po 6 tygodniach. Mam już 37 lat. Mam pytanie - czy powinnam zgłosić się do Pana po wyrównaniu TSH i czy rzeczywiście nie powinnam teraz zrobić innych badań.

Myślę że odraczanie wizyty z tego powodu nie ma specjalnego sensu, gdyż Pani przygotowanie do leczenia zasadniczego też może wymagać czasu. Próbujmy usprawnić postępowanie i połączyć wysiłki. Czas nieubłaganie leci a wraz z nim zmniejsza się Pani szansa.


Zwracam się do państwa z uprzejmą prośbą o przesłanie mi pewnych informacji. Ponieważ dotychczasowe próby zajścia w ciążę nie powiodły się (również inseminacja), chcielibyśmy zdecydować się na zabieg in vitro. Po konsultacjach z moim lekarzem zabieg taki mamy mieć wykonany za granicą, na Słowacji. Co Pan o tym myśli? Jakie są koszty w waszej Klinice?

Całkowite koszty programu w naszym ośrodku wahają się od 8 –14 000 zł. Zależy to w głównej mierze od rodzaju protokołu oraz ilości i jakości leków stosowanych w indukcji jajeczkowania. Ponieważ rodzaj stosowanego leczenia zależy z kolei od wieku i stanu jajników to bardziej precyzyjnie można to ocenić dopiero po pierwszej wizycie. Koszty to jeden z elementów przy podejmowaniu decyzji wyboru ośrodka. Ważniejszy wydaje się jednak inny element. Jakość usług, która zapewnia odpowiednio wysoki wskaźnik ciąż. Nie wiem dlaczego polscy lekarze wysyłają polskie kobiety na Słowację. Przecież ich wyniki są gorsze od tych, które osiągamy w kraju (Raport w Human Reproduction 2002r nr12). Jestem zdziwiony i z niesmakiem odnoszę się do takiej "turystyki" medycznej szczególnie w sytuacji kiedy pacjenci z krajów „ bardziej cywilizowanych” przyjeżdżają do nas po jakość usług.


Leczę się z powodu niepłodności już 8 rok. Jestem pod opieką ośrodka ............, który przygotowuje mnie do zabiegu in vitro. Trwa to już drugi rok i wykonałam już dziesiątki badań i konsultacji internistycznych, psychologicznych itd. Po wczorajszej wizycie (12-tej) znowu mam robić badania na czystość pochwy co jest moim problemem od 2 lat. Czy tego naprawdę nie można wyleczyć? Czy macie metody, aby wykonać in vitro bez tych wszystkich badań i konsultacji.

Mamy świadomość, że istnieją w Polsce ośrodki, które stosują praktykę wykonywania dziesiątków lub nawet setek badań dodatkowych, które nie wnosząc istotnych korzyści do diagnostyki i leczenia zwiększają znacznie koszty i wydłużają czas oczekiwania na podjęcie próby leczenia. Niekiedy w ten sposób zmniejsza się istotnie szanse rozrodcze pacjentów. Niestety nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla tak intensywnego diagnozowania i leczenia "stopnia czystości pochwy" przed IVF o którym Pani pisze. W naszym ośrodku tego nie robimy, natomiast stosujemy aktywną profilaktykę przeciw infekcji jaja płodowego w trakcie leczenia. Brak powikłań zapalnych po leczeniu które prowadzimy jak również wysoki wskaźnik ciąż (>40%) przy jednoczesnych niskich wskaźnikach strat ciąż (16%) utwierdzają nas w przekonaniu, że nasze postępowanie jest słuszne. Podobnie ma się rzecz z licznymi konsultacjami u lekarzy innych specjalności. Myślę, że w dobrze zorganizowanym ośrodku czas od pierwszej wizyty do zakończenia leczenia nie powinien być dłuższy niż 3 mce..

Serdecznie Państwa Witam! Mam 26 lat i jestem mężatką od 2 lat i mam doPaństwa pytanie. Prosiłabym bardzo o szczerą i bardzo ważną mi odpowiedź.Mój mąż w wieku 5 lat miał kiedyś operacje na jedne jądro które zostało muusunięte. Staramy się o dziecko od dłuższego czasu i nic nam nie wychodzimoje pytanie dotyczy tego: czy z jednym jądrem możne nam sie udać miećdziecko? Czy ta opcja jest nie możliwa ponieważ jedno jądro to za mało żebynam się udało i trzeba to odpowiednio leczyć! Proszę bardzo Was oudostępnienie mi wszelkich informacji na ten temat ponieważ nie wiemy comamy robić jesteśmy zdesperowani ponieważ jesteśmy młodzi i nic nam niewychodzi. Czy może być to całkowita bezpłodność?Proszę Serdecznie Was o pomoc błagam odpiszcie.

Problem nie w tym czy z jednym jądrem można uzyskać ciążę. Podstawowe pytania to: czy jądro to produkuje odpowiednią liczbę plemników oraz czy z Pani strony nie ma innych problemów. Proponuję wizytę na początku miesiączki u PANI po 3-4 dniach przerwy w stosunkach żeby sprawy wyjaśnić.

Witam! Mam 42 lata, mąż 45 czy mamy jeszcze szansę aby mieć upragnione dziecko, wiem że należy wcześniej wykonać szereg badań, ale czy wogóle przyjmujecie pacjentki w moim wieku które bardzo pragną mieć dzieci i które mają jeszcze takie szanse ?Bardzo proszę o odpowiedź. Jeśli jest taka szansa to bardzo proszę o informację w którym dniu cyklu najlepiej się do Państwa zgłosić aby rozpocząć leczenie, wydaje mi się że na tą chwilę najskuteczniejszą metodą dla nas byłoby in vitro. (Byłam Waszą pacjętką ponad 12 lat temu). Jeszcze raz bardzo proszę o jakąkolwiek odpowiedź.

Jakkolwiek wiek najbardziej wpływa na szanse rozrodcze to jednak nie tyle kalendarzowy a biologiczny. Mamy pacjentki które nawet w 46rż odpowiadają dobrze na leki i zachodzą w ciążę. Ponieważ przyczyny ograniczenia szans rozrodczych rozkładają się równomiernie po obu stronach to konieczna jest diagnostyka obojga partnerów.Wśród najczęstszych przyczyn ze strony kobiety należy wymienić brak jajeczkowania lub też obniżenie jakości komórki jajowej. W części przypadków leczenie jest dosyć proste i skuteczne , w części zaś trudne i kosztowne a u niektórych pacjentek niemożliwe. Odpowiedź więc na Pani pytanie o szanse nie jest prosta i zależy od właściwego rozpoznania przyczyn bezdzietności i możliwości terapeutycznych.Druga sprawa to Partner. Jak Pani widzi rozwiązanie problemów wymaga podstawowej prxynajmniej diagnostyki.Wstępną wizytę należy zaplanować w czasie pierwszych 3 dni krwawienia u Pani, po 3-4 dniach abstynencji seksualnej. Jeżeli to będzie sobota lub każdy inny dzień jesteśmy do dyspozycji. Należy zabrać ze sobą całą dotychczasową dokumentację z odbytego leczenia. Jeśli chcielibyście spotkać się ze mną proszę zadzwonić przed wizytą (502 273 923). Jeśli nie, to firma jest czynna codziennie z sobotami, niedzielami i świętami a moi współpracownicy spotkają się z Państwem dowolnego dnia. Zazwyczaj wystarczy jeden dzień na przeprowadzenie koniecznej diagnostyki i ustalenie strategii postępowania, pod warunkiem jednak, ze przyjedziecie do godz. 10.

Witam serdecznie, Mam 37,5 roku od kilku lat staramy sie o dziecko (nigdy wcześniej nie rodziłam i nie byłam w ciąży). Badania hormonalne są w porządku. Poddawana byłam stymulacji Clostylbegitem: pęcherzyki rosły i pękały. HSG (wykonane 2 dni temu) wykazało lewy jajowód drożny, a prawy udrożniono pod wpływem wysokiego ciśnienia. Nasienie męża jest bardzo dobre. Czy powinnam próbować naturalnego zapłodnienia po HSG ? (np 1-2 cykle, może HSG wpłynęło na udrożnienie jajowodów?) Czy nie czekać i poddać się inseminacji ? Czy zamiast inseminacji od razu in vitro?

Z góry dziękuje za sugestie.

Dziękuję za email. Z punktu widzenia obiegowych przekonań, można wykorzystać dwa kolejne cykle po HSG do próby naturalnego zajścia w ciąże. Jednak patrząc na całość Pani historii od strony medycznej, obawiam się że szansa nie będzie zbyt wielka. Proponowałbym podejść do sprawy poważnie i w oparciu o fakty. Czasu Pani ma niezbyt wiele jeśli pozostawić sprawę własnemu biegowi i szczęściu. W moim pojęciu jesteście Państwo jeszcze nie zdiagnozowani. Pytanie tylko czy dalsza diagnostyka ma sens tzn. czy poprawi Wasze szanse rozrodcze czy też będzie kolejną stratą czasu. Ktoś kompetentny powinien Państwa obejrzeć pod tym kątem.

Dzień Dobry! Chciałabym się dowiedzieć jaki jest całkowity koszt zabiegu laparoskopii ginekologicznej celem dokonania oceny drożności jajników (PCO).Czy należy posiadać skierowanie na zabieg i jaki jest mniej wiecej czas przebywania w waszej klinice.

Laparoskopii w naszej klinice nie wykonujemy. Kierujemy nasze Pacjentki do zaprzyjaźnionych klinik do których mamy zaufanie. Posiadają one umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia więc zabieg jest refundowany. Jeżeli będzie chciała Pani skorzystać z tej drogi to należy zgłosić się do nas po skierowanie, uzgodnimy terminy i skontaktujemy z lekarzem wykonującym zabieg. Musi Pani wiedzieć też że laparoskopia jest zabiegiem ogólnodostępnym w publicznych zakładach gdzie można go wykonać bez żadnej odpłatności potrzebuje Pani jedynie skierowanie od lekarza ginekologa. Musi Pani jedynie być zaszczepiona od wirusowego zapalenia wątroby co leży w gestii lekarza rodzinnego.

Witam serdecznie! Mam stwierdzoną niewydolność podwzgórza. Mam 26 lat.Nie miesiączkuję od dwóch lat. Wcześniej miesiączkowałam regularnie. Po wielu badaniach okazało się, że mam niewydolność podwzgórza. Przysadka zaś i jajniki są wydolne. Potwierdziło się to testem GnRH, gdyż stężenia hormonów przysadki iEstradiolu znacząco wzrosły. W celu stymulacji jajeczkowania przepisano miClostilbegyt oraz Duphaston. Jednakże spotkałam się z opinią, że Clostylbegyt nie odniesie oczekiwanego skutku przy mojej przypadłości. Czy jest to prawda? Jeśli tak, to czy jedyną szansą jest podawanie gonadotropini jaka jest cena takiej stymulacji? MAm kolejne pytanie czym różni się test GnRH od LHRH czy oba mają jedno na celu?

Jeżeli rzeczywiście jest niewydolność podwzgórza to teoretycznie Clomifen lub leki z tej grupy mogą być skuteczne w sensie indukcji jajeczkowania. Inna sprawa to skuteczność w sensie uzyskania ciąży. Nie musi to być łatwe ani szybkie, może wymagać wiele czasu i cierpliwości i wysiłku. Na pewno indukcja jajeczkowania za pomocą gonadotropin jest najbardziej skuteczną formą leczenia w tych przypadkach a jej zastosowanie najczęściej poprzedza się leczeniem wstępnym. Można te leki stosować jako jedyne lub też w połączeniu z CC. To kwestia rozpoznania potencjału rozrodczego i indywidualnej sytuacji. Leczenie za pomocą LHRH jest bardzo uciążliwe, mało skuteczne i drogie. Próbowaliśmy tego wiele lat temu w ramach badań klinicznych ale w ostatnim czasie nie słyszałem aby ktoś stosował pompę z LHRH. GnRH jest preparatem podobnym do LHRH jednak nie stosuje się go samodzielnie do indukcji a jedynie w połączeniu z gonadotropinami.

Dzień dobry Panie Profesorze, Mamy kilka pytań dotyczących nieudanego zabiegu i kontunuacji leczenia. Najważniejszą informacją jest, kiedy możemy przystąpić do kolejnego zabiegu i czy będzie przebiegał on tak samo jak ten pierwszy (czy koszt będzie taki sam tzn. 15 000). - Jaka jest szansa na ciążę przy takich plemnikach jak mamy (azoospermia) - rozważamy nasienie dawcy- Czy można męża kłóć jeszcze raz, jeśli takie plemniki będą silniejsze od tych zamrożonych - Czy obecny brak ciąży wynika tylko z tych "niedorozwiniętych" plemników, czy zdecydowało jeszcze coś innego Bardzo prosimy o kontakt w wolnej chwili i poradę.

Niezwykle mi przykro że ta próba nie doprowadziła do ciąży. Przeanalizowałem dokumentację z odbytego leczenia. Jeśli chodzi o mierzalne parametry to wszystko z Pani strony wygląda prawidłowo. Rozwój pęcherzyków, reakcja macicy. Jedynie delikatne zaburzenia w cytoplazmie komórek jajowych co często się zdarza. Od strony plemników męża jest większy problem gdyż są pobierane z jąder a ich budowa nie jest do końca prawidłowa co być może przekłada się na późny rozwój zarodkowy oraz implantację zarodków. Jednak tego problemu nie przełamiemy. Tyle jeśli chodzi o analizę dokumentacji. Co do ew. następnego cyklu leczenia to koszt może ulec zmniejszeniu do około 12000 zł ale to wszystko co mogę zrobić zapewniając standard wg którego byliście Państwo leczeni. Gdybyście zdecydowali się na plemniki dawcy to wydaje mi się, że program in vitro nie jest konieczny. Wystarczy inseminacja której koszt na cykl wynosi 1500-2000 zł przy 2-3 zabiegach w cyklu) ale to wymaga głębokiego zastanowienia. Myślę że wchwili obecnej musi Pani odpocząć i przeżyć to rozczarowanie do końca. Jeśli będziecie chcieli kontynuować leczenie to początek jest zawsze w czasie pierwszych dni krwawienia.

Witam serdecznie. Skorzystałam z usług Państwa kliniki w kwietniu ubiegłego roku-z pełnym sukcesem. Przechowujemy w klinice jeden zamrożony zarodek. W związku z tym mamy pytanie: czy za dalsze przechowywanie zarodka musimy wnieść dodatkową opłatę, jak duzo może być przechowywany zarodek bez utraty jego biologicznej wartości, jaki jest obecnie koszt przygotowania hormonalnego i podania rozmrożonego zarodka.

Dziękuje za email i cieszę się że wszystko zakończyło się powodzeniem. Co do przechowywania zarodków. Opłata roczna wynosi 250 zł i zarodki mogą być przechowywane bez ograniczeń. Jeśli chodzi o koszt rozmrożenia i transferu z zabezpieczeniem drugiej fazy to wynosi on 1400zł. Kiedy będzie decyzja to zapraszam na wizytę w czasie miesiączki.

Witam, Zwracam sie do Państwa z pytaniami dotyczącymi leczenia w Państwa klinice.Mam 26 lat a mój mąż 30.Od ponad roku staramy sie o dziecko jednak bez skutku. Od kilku miesięcy jestem stymulowana lekami hormonalnymi-jednak także bez efektu. Wręcz przeciwnie-zostałam przestymulowana i pojawiły mi sie liczne torbiele. Po ostatniej wizycie lekarz zasugerował mi ze cierpię na zespół policystycznych jajników, czyli nie mam wogóle jejeczkowania. Dodam ze jestem osobą bardzo szczupłą co stanowi kolejna barierę. Lekarz na ostatniej wizycie zasugerował_ wykonanie laparoskopii i nakłuwanie jajników. Zwracam sie z zapytaniem czy zabieg laparoskopii wykonać można w Państwa klinice? i czy możliwy jest pobyt w warunkach szpitalnych? Proszę podac mi takze koszt takiego zabiegu. Dodam jeszcze ze mieszkam w woj. dolnoślaskim czyli 800 km od Białegostoku. Odległośc stanowi wielka barierę, dlatego proszę mi powiedziec ile czeka się na pierwszą wizytę i do którego dnia cyklu najlepiej zgłosić się do Państwa?

Na Pani miejscu nie spieszyłbym się z zabiegiem elektrokauteryzacji jajników. W części przypadków zabieg ten kończy się ograniczeniem płodności a nawet całkowitą jej utratą. W chwili obecnej dysponujemy lekami, które skutecznie rozwiązują problemy pacjentek z PCO. Jeśli chodzi o możliwość wykonania laparoskopii to nie ma żadnego problemu, zabieg jest refinansowany przez NFZ i można go wykonać w szpitalu bez opłat lub w klnikach prywatnych. Jednak bez zbadania Pani i zapoznania się z Pani specyfiką nie jestem w stanie potwierdzić że badanie to jest wskazane.

Jestem pacjentką z zespołem Turnera (łagodny typ mozaikowy). Zdaję sobiesprawę, że moja choroba wiąże się z bezpłodnościa. Razem z przyszłym mężemmarzymy jednak o dziecku i zgodnie z opinią ginekologa, pod którego stałąopieką jestem, taki zabieg w moim przypadku jest możliwy - oczywiście zwykorzystaniem komórek jajowych dawczyni.Zwracam się do Państwa z pytaniem, czy przeprowadzali Państwo w swojej Klinice tego typu zabiegi. Jeśli tak to jaka była skuteczność leczenia? Czy w moim konkretnym przypadku podjęliby się Państwo leczenia i przeprowadzenia zabiegu? Załączam wyniki moich badań, które być możepomogą udzielić odpowiedzi na moje pytania. Jeśli będą konieczne dodatkoweinformacje, chetnie je Państwu prześlę. Będę wdzięczna za odpowiedź oraz wszelkiego rodzaju informacje i wskazówki dotyczące mojego przypadku.

Rozumiem Pani problem i mam nadzieję że będę w stanie pomóc Pani w realizacji celu. Jednak skuteczne doprowdzenie do ciąży w takich przypadkach wymaga funkcjonalnej macicy. W sensie rozrodczym, jedyna możliwość zajścia w ciążę to skorzystanie z komórki jajowej dawczyni. Jednak aby procedura ta była skuteczna musi być Pani odpowiednio prowadzona na efektywnej terapii hormonalnej w celu osiągnięcia gotowości macicy do przyjęcia ciąży. W tym celu należy przyjechać do nas w 1-2 dniu krwawienia naturalnego lub indukowanego celem oceny wielkości macicy i ustalenia leczenia wstępnego.

Mój partner ma zespół Klinefeltera, w pobranym materiale podczas punkcji torbieli nasiennej jądra niestwierdzono plemniów. Czy jest szansa aby mój partner mógł być biologicznym ojcem ? Jeżeli tak to jakie są metody leczenia.

Dziękuję za email ale nie mogę odpowiedzieć na tak zadane pytanie. 1/ Nie ma pewności czy są plemniki w jadrach,2/ jeżeli są to nie sądzę aby w Polsce można było bezpiecznie i skutecznie przeprowadzić całą procedurę. Wymaga to wykorzystania wielu metod diagnostycznych i terapeutycznych w jednym czasie co jest możliwe tylko w jednostkach wyspecjalizowanych w tym kierunku. Obawiam się że ośrodki polskie nie mają takich możliwości.

Witam mam nietypowe pytanie, staramy się z mężem o dziecko od 2lat. Umnie prawie wszystko ok. tylko mało śluzu zwłaszcza tego płodnego ,nztomiast u męża jest mała obiętość nasienia lekarz zalecił mu przyjmowanie Eutyroks 25 i 0,5tab. Clostyrbegyru.Parametry nzsienia troszkę się poprawiły natomiast obiętość nie. Czy jest coś co mogło by tę obiętość zwiększyć? Mam jeszcze jedno pytanie czy do zabiegu in vitro potrzebny jest wynik badania wrogości śluzu, czy te badanie jest zbędne?

Obawiam się że sprawa jest poważniejsza i nie ogranicza się do objętości nasienia oraz śluzu. Brak płodnego śluzu świadczy o zaburzeniach lub braku owulacji co może być podstawową przyczyną. Program in vitro rozwiązuje problemy słabej jakości nasienia oraz daje szansę na przezwyciężenie niektórych przyczyn zaburzeń jajeczkowania natomiast jakość komórek jajowych uzyskanych w czasie owulacji jest podstawową przyczyną braku rozrodu niezależnie od metody leczenia. Tak więc z mojego punktu widzenia powinniście być zdiagnozowani przez ośrodek, który bierze na siebie odpowiedzialność za całość leczenia zgodnie z własnym standardem zapewniającym satysfakcjonujące prawdopodobieństwo ciąży.

Witam serdecznie, Mam 28 lat i od 2 lat staramy się z mężem o dziecko. We wrześniu ubieglego roku wybrałam się do lekarza by sprawdzić poprzez badanie USG poprawnośc jajeczkowania - lekarz stwierdził na lewym jajniku torbiel (nie miałam zadnych dolegliwości, miesiaczka regularna). Trzech lekarzy potwierdziło koniecznosc przeprowadzenia operacji. W pazdziernimu bylam juz po zabiegu a po dwoch tyg. po odebraniu wyniku stwierdzono endometriozę. Poddałam się trzy miesiecznej kuracji difereliną - w grudniu przyjęłam ostatni zastrzyk.W marcu dostałam miesiaczkę i cykl powrócił. do normy.Proszę o pomoc. Co powinnam dalej zrobić? Czy poddać się badaniom na niepłodnosc? O niczym innym nie marzę jak o gromadce dzieci.Z niecierpliwością czekam na radę.....

W tej sytuacji należałoby dosyć intensywnie zająć się rozrodem gdyż endometrioza często ma charakter niszczący i zmniejsza szanse rozrodcze. Tak więc radziłbym znaleźć dobry ośrodek specjalizujący się w leczeniu niepłodności i podjąć próbę zajścia w ciążę. Kwestia metody zależy od oceny Państwa potencjału rozrodczego. Ewentualna ciąża może mieć zbawienny wpływ na zahamowanie endometriozy i może przywrócić naturalną szansę na przyszły rozród.

Witam, Państwa, Piszę z prośbą o informację i pomoc. Mamy oboje z małżonką skończone 33 lata. Staramy się o dziecko, jesteśmy małżeństwem od 3 lat, niestety nasze starania drogą naturalną nie przyniosły oczekiwanych wyników. Postanowiliśmy zasięgnąć pomocy lekarza. Małżonka zrobiła komplet badań zleconych przez swojego ginekologa i okazało się, że wszystko jest w porządku i nie ma przeciwwskazań do tego aby zaszła w ciążę. Wtedy jej lekarz ginekolog polecił zbadanie mojego nasienia i wynik badania wskazuje że nie mam plemników. Czy to oznacza, że jestem bezpłodny i nie ma już szans na to abyśmy mieli potomstwo ??? Proszę o pomoc i informację, czy jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zapłodnienie nasieniem dawcy, bo to zasugerował lekarz. Jestem załamany bo ten facet nawet ze mną nie rozmawiał, a żonie powiedział żeby znalazła sobie innego męża. Proszę o informację, czy mogę poddać się jakiemuś leczeniu mojej niepłodności, czy nie jest za późno na pomoc medyczną???

Podstawową sprawą w tej chwili jest wyjaśnienie czy jest Pan płodny czy też nie. Brak plemników w nasieniu nie świadczy o braku możliwości płodzenia.Aby to stwierdzić należy przyjechać do nas na czczo do godz. 9 rano po wcześniejszym uzgodnieniu wizyty. Pobierzemy krew i oznaczymy stężenia hormonów. Jeśli wykażą one że jądra pracują, to około 11godz zrobimy biopsję cienkoigłową jąder i spróbujemy uzyskać plemniki. W razie powodzenia, plemniki zamrozimy i będziemy przechowywać do czasu wykorzystania. Jeśli plemników nie uzyskamy to wyjściem pozostanie użycie nasienia dawcy.Pierwszorazową wizytę należałoby zaplanować w czasie pierwszych 3 dni krwawienia uPartnerki, po 3-4 dniach abstynencji seksualnej. Wiąże się to z faktem że chcielibyśmypowtórzyć badania nasienia u Pana. Być może w naszych warunkach uda się znaleźć pojedyncze plemniki. Drugi powód to ocenia szans reprodukcyjnych Partnerki co jest istotne dla skuteczności leczenia niezależnie od metody

Witam,mam do Państwa pytanie. Od prawie 3 lat (z przerwą półroczną) staramy się z mężem o dziecko. Mam 31 lat, mąż 36. Jestem po laparoskopii-wykryta endometrioza III stopnia, poza tym miałam macicę dwurożną z przegrodą, która została mi zooperowana w kwietniu 2006 (metoda Strassmanna). Po laparoskopii lekarz prowadzący zaproponował in vitro. Ja się nie zgodziłam. Tydzień temu miałam histeroskopię - wynik zarośnięty jajowód. Dlaczego laparoskopia tego nie wykazała - wtedy wyszło wszystko drożne i w porządku? Czy tak może być? Zastanawia mnie jeszcze jedno, czy nie mogłabym spróbować leczenia farmakologicznego na początek a nie od razu in vitro? Nadmieniam, że mąż się badał (dwa razy) i oprócz tego, że niestety nasienia jest może trochę za mało (1 mm) to jego plemniki są bardzo aktywne i tutaj raczej lekarz nie miał zastrzeżeń.Bardzo byłabym wdzięczna za odpowiedź, bo już sama nie wiem co mam robić.

Z przedstawionego przez opisu wydaje się że problem jest złożony a najpoważniejszą rezeczą może być zaawansowana endometrioza. Fakt niedrozności jednego jajowodu dodatkowo pogarsza sprawę, nie mówiac już o niedorozwoju macicy i przebytej operacji.W tej sytuacji liczenie na pozytywny efekt po leczeniu zachowawczym nie mazbyt wielkiego sensu. Oczywiscie cuda sie zdarzają ale myśle że lepiej życie budować na konkretnych przesłankach.Leczenie in vitro nie jest również panaceum na wszystko. W części przypadków leczenie biotechnologiczne (IVF) jest dosyć proste i skuteczne , w części zaś trudne i kosztowne a u niektórych pacjentek niemożliwe. Odpowiedź więc na Pani pytane nie jest prosta i zależy od właściwego rozpoznania aktualnego potencjału rozrodczego Pani i możliwości terapeutycznych.

Witam, chciałam zapytać o pierwszą wiztyę w klinice tzn. 4 m-ce temu podchodziłam do próby ICSI (w ....) z powodu niedrożności jajowodów, bez powodzenia niestety, teraz zdecydowałam się na Państwa pomoc i ICSI w KRIOBANKU. W tym trwającym cyklu pomiędzy 1-5 dniem robiłam badania hormonów PRL, LH, FSH oraz HIV, przeciw żółtaczce, czy w związku z tym muszę do Państwa przyjechać pom. 1-5 d.c. czy mogę wcześniej ?

Jeśli chce Pani wykorzystać w pełni nasz potencjał to radziłbym jednak zachować standard Kriobanku. W skład tego standardu wchodzi wizyta na początku cyklu tzn. 2-3 dzień krwawienia. Oprócz badań hormonalnych najważniejszą rzeczą jest ich korelacja ze stanem czynnościowym jajników. Pozwala to dobrać optymalnie rodzaj protokołu oraz farmakoterapię stymulacji.

Czy to prawda, że w przypadku criotransferu % ciąż jest mniejszy niż przy ivf?

Jest prawdą że skuteczność transferu mrożonych zarodków jest niższa (w naszych warunkach około 14%) a także odsetek poronień jest wyższy (około 10%) w porównaniu z zabiegiem przeprowadzonym z zarodkami świeżymi. Uwarunkowania tej zależności są wielorakie. Istnieje możliwość, że część komórek zarodka ulega uszkodzeniu w czasie procesów zamrażania i rozmrażania. Jaka część to trudno powiedzieć i przewidzieć gdyż te komórki, które pozostają prawidłowe są w stanie zastąpić ich funkcję, są tzw. totipotenctne. Ponieważ zdecydowana większość zarodków na późnych etapach rozwoju (blastocysty) przeżywa mrożenie bez widocznych objawów uszkodzenia efekt ten może nie być bardzo istotny. Po drugie: zazwyczaj do transferu świeżego zarodka wybiera się te najlepsze, co powoduje że większość zarodków mrożonych, uzyskanych z tej samej puli komórek jajowych, ma niższy potencjał rozrodczy. Ponieważ stosuje się coraz lżejsze protokoły stymulacji, to prawdopodobieństwo, że jedynie część komórek jajowych będzie miała wysoki potencjał rozrodczy, jest większe. Pozwala to na uzyskanie maksymalnych wskaźników ciąż po świeżych transferach oraz mało powikłań (HSOS) ale wiąże się też z mniejszą liczbą zarodków mrożonych i niższym ich potencjale. To tylko niektóre z zależności.

Mam 27 lat i za sobą 3 ciecia cesarskie, z powodu rozejscia spojenia łonowego. Ostatnie ciecie odbyło sie 24 06 04 i właśnie wtedy lekarz prowadzący podwiązał ni jajniki. Ze względu na me bezpieczeństwo i dość krotki czas porodów. Jestem matką trzech wspaniałych urwisów, których kocham ponad życie, ale wciąż mażę o jeszcze jednym dziecku. Kocham swego partnera i on kocha nas. Dlatego bardzo pragnę go uszczęśliwić, za wszelka cenę.

Jak rozumiem Pani pyta o możliwość zajścia w kolejną ciąze. PRZY PODWIĄZANYCH JAJOWODACH MA PANI DWA WYJŚCIA: 1/ OPERACJA I PRÓBA UDROZNIENIA JAJOWODÓW- NISKA SKUTECZNOŚĆ I PRZEJSCIE OPERACJI 2/ ZAPŁODNIENIE POZAUSTROJOWE- WYSOKA SKUTECZNOSĆ I KOSZTY, Oczywiście możemy Pani pomóc w realizacji tego drugiego scenariusza.

Ja i mój partner od kilku lat staramy się o dziecko niestety po ostatnichbadaniach nasienia okazało się ze mój partner ma azoospermie prawdopodobnaprzyczyna jest chemio i radioterapia jaka przeszedł 19 lat temu przy leczeniuziarnicy złośliwej. Diagnozę taka postawili angielscy lekarze. W związkuz tym chcielibyśmy skorzystać z banku nasienia mamy tylko jedno pytanie czyjest możliwe ze za pomocą biopsji jader można by uzyskać nasienie i jeślitak to czy jest wskazane zapłodnienie jeśli mój partner był leczony na raka? Czy byłoby możliwe leczenie ''na odległość'' z np dwoma dłuższymi wizytami??

Rzeczywiście przebyte leczenie choroby zasadniczej męża może skutkować niepłodnością ale nie zawsze tak jest. W tej sytuacji podstawową sprawą w tej chwili jest ostateczne wyjaśnienie czy partner jest płodny czy też nie. Aby to stwierdzić należy przyjechać do nas na czczo do godz. 9 rano po wcześniejszym uzgodnieniu wizyty. Pobierzemy krew i oznaczymy stężenia hormonów. Jeśli badania wykażą że stężenia FSH i LH są niskie lub nieznacznie podwyższone to około 11godz zrobimy biopsję cienkoigłową (mapującą) jąder i spróbujemy uzyskać plemniki. W razie powodzenia, plemniki zamrozimy i będziemy przechowywać do czasu wykorzystania. Jeżeli okaże się rzeczywiście że u męża nie ma potencjału reprodukcyjnego pozostanie skorzystanie z nasienia dawcy.Jeżeli jajowody Pani są drożne i nie stwierdzimy innych nieprawidłowości to wystarczającym zabiegiem będzie inseminacja..

witam mam na imie Malgorzata mam pytanie ile kosztuje zaplodnienie kobiete zdrowym plemnikiem od meza. chodzi o to bo mamy chora corke na muko i chcemy drugie ale zdrowe

Czy jesteście Państwo przebadani pod względem genetycznym jeśli chodzi o mutację CFTR? Jeśli tak to genetycy powinni określić ryzyko dla następnego dziecka jeśli takie istnieje. OBAWIAM SIĘ ZE PEWNEJ METODY WYSELEKCJONOWANIA ZDROWEGO PLEMNIKA OD NOSICIELA WADY NIE MA. Tak więc jeśli chce Pani kontynuować temat to należy dostarczyć dane genetyczne albo po prostu umówić się na wizytę w naszym ośrodku.

Dziękuje bardzo za odpowiedz oraz zainteresowanie moim problemem.Nazywam się ........................, mam 25 lat. Obecnie mieszkam w Monachium więc nie mam możliwości do Kliniki przyjechać, lecz gdy będę w Polsce na pewno się z Panem skontaktuje. Chciałabym w skrócie opisać przebieg mojej choroby. Jak wiec pisałam jestem leczona od 16 roku zycia HTZ, nie miałam jajeczkowania nigdy. Leczyłam się w różnych Klinikach m.in. Katowice, Zabrze, Strzelce Opolskie, Gliwice - Instytut Onkologii do teraz. Aktualnie wykonywałam badania 04.01.2007r. bez zmian (prolaktyna niska) , w USG TVS: również bez zmian istotnych zmian, lecz nie uwidoczniono prawego jajnika. Wykonywałam kilkakrotnie badanie NMR przysadki mózgowej gdzie wynik był następujący: Obraz przysadki mózgowej w badaniu jest prawidłowy. W roku 2002r. miałam wykonane HSG: macica o cechach hypoplazji, jajowody długie, cienkie, kręte, ujścia brzuszne drożne. Niestety nie mam wyników badan aktualnych zostały w Polsce (lecz w razie potrzeby mogę Panu Profesorowi przesłać w późniejszym terminie).W Instytucie Onkologii po hospitalizacji postawiono rozpoznanie : Izolowany niedobór GnRh. Podwzgórzowy pierwotny brak miesiączki.Jako chorobę przewlekłą mam niedoczynność tarczycy TSH 2 uIU/ml. Z objawów które mi dokuczają są częste bole głowy (nie wiem czy mogę tak to nazwać) schodzący ból na oczy , depresja, senność, suchość skory , wypadanie włosów oraz nerwowość. Aktualnie zazywam: Systen Sequi 2x 1 plaster/tydzien (pn i czw) oraz Euthyrox 50 mcg/d. Moim zdaniem i zdaniem lekarzy ciężko będzie u mnie z zajściem w ciąże co mnie bardzo martwi. Gdy jestem u lekarzy mówią że ciężko spotkać taki "przypadek" jak u mnie i po wyjściu nie wiem co myśleć...Oczywiście zdaje sobie sprawę że nie istnieje leczenie na odległość lecz postanowiłam w skrócie opisać mój problem i prosić o odpowiedź i czy to właśnie ja zaliczam się do tych kobiet u których zajście w ciąże będzie niemożliwe.

Niedobór GnRH nie stanowi specjalnego problemu dla uzyskania ciąży. Jakkolwiek wyniki są trochę gorsze w tej grupie pacjentek w porównaniu z tymi które miesiączkują regularnie ale częściej jest to następstwem niedorozwoju macicy w skutek nieefektywnej HZT. Na Pani miejscu nie popadałbym w załamanie. Proszę o kontakt kiedy będzie Pani w Polsce, postaram się ustalić szanse rozrodcze i właściwą terapię.

Witam,Mam 24 lata i stwierdzono u mnie przedwczesne wygaśnięcie funkcji jajników. Jestem wstrząśnięta ta diagnozą! Powiedziano mi , że nic się już nie da zrobić a w grę wchodzi jedynie hormonalna terapia zastępcza. Nie wyobrażam sobie żyć w ten sposób! Poza tym jestem młodą mężatką i bardzo pragniemy z mężem mieć dziecko. Czy jest dla mnie jakaś alternatywa czy rzeczywiście medycyna jest bezradna w moim przypadku? Dodam że moje wyniki są bardzo złe: FSH aż 132 !!! Estradiol 23,22. Lecze sie już od 4 lat i jedynie po hormonach mam okres. Ale nie chce cały czas wywoływać sobie miesiączki no i bardzo boję sie, że przez to zachoruję na raka albo szybko się zestarzeje - odstępując od kuracji(przecież wiadomo jakie spustoszenie sieje brak estrogenu w organiźmie kobiety).Najgorsze jest to, że ta wiadomość totalnie zdezorganizowała moje życie, nic mi sie nie chce, straciłam chęci do wszystkiego i boję sie że psychicznie się załamię bo nie potrafię przestać o tym myśleć. Marze o ciąży...ale to chyba utopia jeśli o mnie chodzi:(. Jest to dla mnie bardzo trudne i chyba nie dam rady sie z tym pogodzić...

Rozumiem Pani problem i współczuję. Rzeczywiście w tym stanie hormonalnym (FSH-132) wszystko wskazuje na wygaśnięcie czynności jajników. W sensie rozrodczym, jedyna możliwość zajścia w ciążę to skorzystanie z komórki jajowej dawczyni. Jednak aby procedura ta była skuteczna musi być Pani odpowiednio prowadzona na efektywnej terapii hormonalnej w celu osiągnięcia gotowości macicy do przyjęcia ciąży. W aspekcie praktycznym należy przyjechać do nas w 1-2 dniu krwawienia naturalnego lub indukowanego celem oceny wielkości macicy i ustalenia warunków zabiegu


Czy należy się umawiać na pierwszą wizytę?

Nie ma takiej potrzeby. Każda para która przyjedzie do nas w godzinach pracy zostanie przyjęta w tym samym dniu. Nie stosujemy systemu kolejek oczekujących pacjentów. Ważne jest aby wizyta miała miejsce w czasie krwawienia miesięcznego u kobiety, a partner był po zachowanym 3-5 dniowym okresie abstynencji seksualnej. Należy zabrać ze sobą całą dotychczasową dokumentację z odbytego leczenia.


O której godzinie należy przyjechać na pierwszą i kolejne wizyty?

W dni powszednie pracujemy od 8.00 do 16.00, zaś w soboty niedziele i święta od 9.00 do 13.00. Ze względu na częstą konieczność wykonania oznaczeń hormonalnych, wizyty powinny rozpoczynać się najpóźniej na dwie godziny przed zakończeniem naszej pracy. Dlatego prosimy o przyjeżdżanie do naszego ośrodka w dni powszednie do godziny 14.00, natomiast w soboty, niedziele i święta najpóźniej do godziny 11.00.


Czy trzeba być na czczo, aby oddać krew na badania hormonów?

Nie ma takiej potrzeby. Przed wizytą można zjeść normalne śniadanie.

Czy można u nas przenocować?

Tak, poza częścią ściśle medyczną dysponujemy również bazą łóżkową o standardzie hotelowym. W przypadku rezerwacji proszę kontaktować się z nami telefonicznie (85) 7441378.


Czy możliwe jest uzyskanie zwolnienia lekarskiego?

Tak, wystawiamy zwolnienia lekarskie. Jeżeli jest potrzebne zwolnienie lekarskie na cały okres pobytu w naszym ośrodku, to należy prosić o nie na początku pobytu.


Czy honorujemy karty płatnicze? Czy wystawiamy rachunki?

Oczywiście, przyjmujemy płatności kartami płatniczymi oraz w gotówce. Po zostaniu naszymi pacjentami będziecie mogli państwo regulować należności za pomocą przelewów bankowych. Otrzymacie Państwo rachunki za wszystkie wydatki poniesione w trakcie leczenia.


Czy leczenie wymaga częstych wizyt?

Staramy się ograniczać je do minimum, jednak nie zawsze jest to możliwe. O koniecznych wizytach i ewentualnym okresie kilkudniowego pobytu w naszym ośrodku zostaniecie poinformowani w czasie pierwszej wizyty. O ile jest to możliwe, staramy się dopasować wszystkie terminy do możliwości pacjentów.


Czy zabiegi wykonywane w trakcie leczenia niepłodności są bolesne?

Leczenie niepłodności związane jest z kilkoma procedurami więc omówimy je pokrótce. Stymulacja jajeczkowania prowadzona zarówno dla potrzeb inseminacji jak i programu zapłodnienia pozaustrojowego nie jest bolesna, jednak wiąże się z iniekcjami podskórnymi i domięśniowymi oraz koniecznością pobierania krwi do oznaczeń hormonalnych, które są podstawą monitorowania jej przebiegu. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek dolegliwości w jej trakcie należy się szybko skontaktować z lekarzem prowadzącym. Zapewniamy stały kontakt telefoniczny z lekarzem prowadzącym leczenie o każdej porze. Zabiegi inseminacji w odczuciach pacjentek są podobne jak w czasie standardowego badania ginekologicznego. Jednym z elementów zapłodnienia pozaustrojowego jest punkcja jajników w trakcie której pobierane są komórki jajowe. Jest ona wykonywana zawsze w znieczuleniu ogólnym prowadzonym przez doświadczonego anestezjologa.


Czy należy ściśle przestrzegać przepisanego schematu podawania leków?

Oczywiście, jest to bardzo ważne w leczeniu! W przypadku konieczności zmiany przyjmowanych leków z powodu innych chorób należy kontaktować się z lekarzem prowadzącym.


Co robić w przypadku zachorowania w czasie leczenia?

Proszę zawsze w takich przypadkach kontaktować się z lekarzem prowadzącym Państwa leczenie. W przypadku konsultowania się z lekarzami innych specjalności należy ich informować o prowadzonym leczeniu w Kriobanku, a po jego zakończeniu, o potencjalnej możliwości istnienia ciąży.


Czy można leczyć zęby w czasie leczenia niepłodności?

Najlepiej zrobić to przed podjęciem leczenia. Jednak w razie konieczności można je prowadzić nawet wówczas. Lepiej w ciąży nie mieć problemów stomatologicznych.


Czy w czasie leczenia można robić zdjęcia rtg, np. klatki piersiowej czy zębów?

Należy tego unikać bezpośrednio przed próbą zabiegów inseminacji bądź częścią wykonawczą programu zapłodnienia pozaustrojowego. Natomiast prześwietlenia rtg już w czasie trwania ciąży są zdecydowanie przeciwwskazane.

 

ilekosztujeinvitro.pl | klinikaleczenianieplodnosci.pl | klinikanieplodnoscibialystok.pl | kosztinvitro.pl | kriobank.com | kriobank.com.pl | kriobank.pl | leczenienieplodnoscibialystok.pl | leczenienieplodnosci.pl | leczenieniepłodności.pl | metodyleczenianieplodnosci.pl | nieplodnoscmeska.pl